Wspomnienie o Jurku w lokalnej prasie

    

    Lekarz weterynarii, miłośnik przyrody, hodowca koni, zapalony pszczelarz, w przeszłości działacz samorządowy, a ostatnio 

szczęśliwy dziadek.

    Jerzy Raczyński miał jeszcze wiele planów, które chciał zrealizować. Wszystko, w ciągu zaledwie miesiąca, przekreśliła choroba. 

Zmarł 1 lipca. Miał 73 lata. Urodził się 7 lipca 1950 r. Pochodził ze Spławia koło Goliny, wychował się w rodzinie rolniczej.

 Od zawsze uwielbiał przyrodę, dlatego kiedy stanął przed wyborem szkoły średniej zdecydował się na technikum weterynaryjne we 

Wrześni. Później ukończył studia na tym kierunku w Akademii Rolniczej we Wrocławiu

. Dyplom lekarza weterynarii zdobył w 1976 r. W pierwszych latach zawodowej działalności zdobywał doświadczenie podczas staży 

m.in. w Orchowie, Witkowie i Murowanej Goślinie. Pod koniec lat 70 trafił do Ostrowitego, gdzie objął stanowisko

kierownika punktu weterynaryjnego. Wraz z zatrudnionymi tam technikami weterynarii zapewniali opiekę zwierzętom na terenie 

całej gminy Ostrowite. Pan Jerzy pełnił także dyżury w ramach powiatowego inspektoratu weterynaryjnego. 

    
   Po reformie służby weterynaryjnej otworzył
 prywatną praktykę, nadal obsługując głównie teren gminy Ostrowite

 Choć od kilku lat był już na emeryturze, cały czas praktykował. W ostatnich latach zajmował się leczeniem głównie małych zwierząt.

 Zwierzętami zajmował się nie tylko zawodowo, ale też prywatnie. W Ostrowitem był znany jako hodowca koni.

 Zajmował się tym hobbystycznie, czerpał z tego wiele radości. Konie pana Jerzego brały nawet udział w wyścigach we Wrocławiu. 

Ale nie tyko końmi się zajmował. Miał też króliki,kozy, psy ,koty, gołębie, papugi, a ostatnio wiele czasu poświęcał na 

prowadzenie pasieki. Lubił co jakiś czas wypłynąć z kolegami na Bałtyk, by łowić dorsze. Na co dzień bardzo dbał 

przydomowy ogród. Najpierw przy ul. Krótkiej, później przy ul. Kościelnej. 

    

    W latach 90. pan Jerzy zaangażował się w lokalną politykę. W kadencji 1994-98 był radnym i członkiem zarządu gminy Ostrowite. 

     W 1989 r. założył rodzinę. Z żoną Bożeną wychowali dwóch synów. Jędrzej (rocznik 90) ukończył politechnikę, pracuje 

w biurze projektowym w Poznaniu. Rok młodszy Maciej został lekarzem. Specjalizuje się w medycynie ratunkowej. Pracuje

Rok temu na świat przyszedł jego syn Artur. Pan Jerzy bardzo cieszył się, kiedy został dziadkiem. - Tata chciał spędzać jak najwięcej 

czasu z Arturem. Świetnie się nim zajmował, w roli dziadka spełniał się idealnie-wspomina Maciej.

    Pan Jerzy miał jeszcze mnóstwo planów. Wszystkie przekreśliła ciężka choroba, którą zdiagnozowano zaledwie miesiąc temu. 

Zmarł 1 lipca. Trzy dni później spoczął na cmentarzu w Ostrowitem

  . 
   Bliskim Pana Jerzego składamy wyrazy współczucia.

     

     Artykuł z lokalnej prasy

        powrót